> Strona gwna > Artyku³y > 2012 > Koniec ery ryb cz.2 - Naukowcy dowodza
Artyku³y
Lista artykułów

3120 - Wyświetleń Czy Bog wybral rok 2012
2809 - Wyświetleń Co sie zmieni w 2012r?

Koniec ery ryb cz.2 - Naukowcy dowodza
Data 05/02/2011 13:52  Autor Pawe³ Licznerski  Klikni 9184  Jzyk Polish
Niektórzy rosyjscy uczeni twierdz±, ¿e w Uk³adzie S³onecznym i na jego planetach zachodz± obecnie dok³adnie
takie same zmiany, jak te, które doprowadzi³y do wymarcia dinozaurów, kiedy to dosz³o do katastroficznej zmiany
ziemskiego klimatu i wzorców pogodowych, a tak¿e przypuszczalnie zamiany miejscami biegunów.


CYKLE S£ONECZNE I S£ABN¡CE ZIEMSKIE POLE MAGNETYCZNE
[WSPÓ£CZESNA WIEDZA NAUKOWA ]
 


Magnetosfera Ziemi chroni nas przed wiatrem s³onecznym. Pole magnetyczne naszej planety odchyla wiêkszo¶æ cz±stek wiatru s³onecznego, które op³ywaj± z dala Ziemiê. Podobnie jak wzorce pogodowe na Ziemi, równie¿ wzorce wiatru s³onecznego mog± zmieniaæ siê bardzo gwa³townie. Nasza magnetosfera szybko jednak reaguje na te zagro¿enia i absorbuje te uderzenia. Ich wizualnym przejawem jest zorza polarna, któr± mo¿na zaobserwowaæ na nocnym niebie.
 

Tymczasem w zewnêtrznej i w wewnêtrznej przestrzeni zachodz± dziwne rzeczy. Pole magnetyczne Ziemi s³abnie. W rzeczy samej to os³abienie zaczê³o siê 2000 lat temu i 500 lat temu jego tempo nagle wzros³o. W ostatnich 20 latach pole magnetyczne Ziemi sta³o siê nieobliczalne. Aeronautyczne mapy ¶wiata, które wykorzystuje siê w lotnictwie do l±dowania przy pomocy automatycznych pilotów, musz± byæ rewidowane globalnie, aby system autopilotów nadal dzia³a³.
 

Gigantyczna wyrwa w polu magnetycznym Ziemi
 

Piêæ satelitów kosmicznych Themis wykry³o wyrwê w ziemskim polu magnetycznym dziesiêæ razy wiêksz± od tego, co pierwotnie przypuszczano. Kiedy dochodzi do jej powstania, do ¶rodka magnetosfery mo¿e wp³ywaæ wiatr
s³oneczny i j± "³adowaæ", co prowadzi do potê¿nych burz geomagnetycznych. Zbadanie tego tajemniczego zjawiska jest podstawowym celem misji satelitów Themis wystrzelonych w lutym 2007 roku.
 

3 czerwca 2007 roku dokonano wielkiego odkrycia, kiedy tych piêæ sond przelecia³o nieoczekiwanie przez ten wy³om, w chwili, gdy siê on otwiera³. Znajduj±ce siê na ich pok³adach czujniki odnotowa³y strumieñ cz±stek wiatru
s³onecznego wp³ywaj±cych do magnetosfery, sygnalizuj±c wydarzenie o niespodziewanej skali i wadze. Jednak ta wyrwa nie jest najwiêksz± niespodziank±. Uczonych bardziej zaskoczy³a i zdziwi³a jej niezwyk³a forma,
która wywraca do góry nogami od dawna obowi±zuj±ce pogl±dy na fizykê przestrzeni.- Pocz±tkowo nie mog³em w to uwierzyæ - o¶wiadczy³ David Sibeck, naukowiec z Centrum Lotów Kosmicznych im. Roberta H. Goddarda
zatrudniony w projekcie Themis. - To odkrycie ca³kowicie zmienia nasze pojmowanie oddzia³ywañ miêdzy wiatrem s³onecznym i magnetosfer±. - Otwór by³ ogromny, cztery razy wiêkszy od samej Ziemi - stwierdzi³ Wenhui Li, fizyk
przestrzeni kosmicznej z Uniwersytetu New Hanipshire, który analizowa³ dane.
- 1027 cz±steczek na sekundê wdziera³o siê do magnetosfery, to znaczy 1 z 27 zerami - o¶wiadczy³ Jimmy Raeder, kolega Li z Uniwersytetu New Hampshire. - Ten rodzaj nap³ywu jest o rz±d wielko¶ci wiêkszy od tego, jaki uwa¿ali¶my za mo¿liwy.
 

Rozmiar wyrwy zaszokowa³ naukowców.
- Widzieli¶my ju¿ podobne przypadki wcze¶niej - powiedzia³ Jimmy Raeder - ale nigdy w tak wielkiej skali.
Ca³a dzienna strona magnetosfery by³a otwarta na wiatr s³oneczny. To zmienia nasze pojmowanie wszech¶wiata. Fizycy przestrzeni kosmicznej od dawna uwa¿ali, ¿e dziury w ziemskiej magnetosferze pojawiaj± siê jedynie w reakcji na magnetyczne pole S³oñca, które jest skierowane na po³udnie.
Jednak wielka wyrwa z czerwca 2007 roku pojawi³a
siê w reakcji na s³oneczne pole magnetyczne skierowane na pó³noc.
 

Dla laika mo¿e to brzmieæ jako co¶ nieistotnego, ale dla fizyka przestrzeni kosmicznej jest to co¶ niemal katastroficznego. To oznacza, ¿e dzieje siê co¶, czego nie przewidziano i co wywo³uje przera¿enie.
 


 


 

Niespodziewana zapa¶æ tarczy ochronnej Naukowcy wiedz± dzi¶, ¿e wiatr s³oneczny naciska na ziemsk± magnetosferê niemal tu¿ nad równikiem, gdzie pole magnetyczne naszej planety jest skierowane na pó³noc. Pocz±tkowo uwa¿ali, ¿e je¶li nadchodz±ca wi±zka s³onecznego magnetyzmu jest równie¿ skierowana na pó³noc, to oba pola powinny wzmacniaæ siê nawzajem zwiêkszaj±c magnetyczn± os³onê Ziemi i zatrzaskuj±c drzwi przed wiatrem s³onecznym. W jêzyku fizyki przestrzeni kosmicznej ukierunkowane na pó³noc pole magnetyczne jest okre¶lane mianem "pó³nocnego IMF” [interplanetary magnectic field - miêdzyplanetarne pole magnetyczne] i jest synonimem tarczy ochronnej.




 Ku ich zaskoczeniu okaza³o siê, ¿e kiedy pojawia siê pó³nocne IMF. tarcza ochronna opada. Ten fakt ca³kowicie wywraca do góry nogami rozumienie tego zjawiska przez wielu naukowców. Kiedy naukowcy badali wyrwê w polu magnetycznym, odkryli, ¿e do ochronnej tarczy Ziemi, gdy po³a magnetyczne s± jednokierunkowe, przenika dwadzie¶cia razy wiêcej wiatru s³onecznego.
 

Wed³ug Raedera wydarzenia zwi±zane z pó³nocnym IMF w rzeczywisto¶ci nie inicjuj± geomagnetycznych burz, ale przygotowuj± dla nich scenê ³aduj±c magnetosferê plazm±. Na³adowana magnetosfera mo¿e wywo³ywaæ zorze, zaniki mocy i inne zak³ócenia, do których mo¿e doj¶æ w czasie uderzeñ CME (Coronal Mass Ejection - Koronalny Wyrzut Masy). To oznacza, ¿e uderzenia s³onecznych rozb³ysków s± dwadzie¶cia razy silniejsze, gdy linie si³ pól magnetycznych s± zgodne.
 

Pola magnetyczne Ziemi i S³oñca bêd± zsynchronizowane w szczycie cyklu s³onecznego, którego spodziewamy siê w roku 2012. Spowoduje to nap³yw s³onecznych cz±stek.Tym, czego naukowcy dot±d nie rozwa¿ali, jest jego wp³yw na ludzki uk³ad bioelektryczny.
 


Ziemskie pole magnetyczne wp³ywa na klimat
 

Wed³ug przeprowadzonych przez Duñczyków i opublikowanych w styczniu 2009 roku badañ, które mog± podwa¿yæ
pogl±d mówi±cy, ¿e to dzia³alno¶æ cz³owieka jest przyczyn± globalnego ocieplenia, ziemski klimat pozostaje pod silnym wp³ywem pola magnetycznego naszej planety.
- Nasze wyniki dowodz± silnej korelacji pomiêdzy si³± ziemskiego pola magnetycznego, a ilo¶ci± opadów w tropikach - o¶wiadczy³ dziennikarzom magazynu Videnskab jeden z dwóch duñskich geofizyków, autorów badañ, Mads Faurschou Knudsen z Wydzia³u Geologii Uniwersytetu Aarhus w zachodniej Danii.
 

Wyniki tych badañ, które opublikowa³ tak¿e amerykañski magazyn naukowy Geo1o, wspieraj± kontrowersyjn± teoriê
og³oszon± dziesiêæ lat temu przez duñskiego astrofizyka Henrika Syensmarka, który twierdzi³, ¿e
galaktyczne promienie kosmiczne przenikaj±ce do ziemskiej atmosfery maj± ogromny wp³yw na klimat.
 

Co stanowi si³ê napêdow± ziemskiego pola magnetycznego?
 

Kiedy pr±d elektryczny przep³ywa przez metalowy przewód, wówczas powstaje wokó³ niego pole magnetyczne i odwrotnie - przemieszczanie drutu w polu magnetycznym wytwarza w nim pr±d elektryczny. To podstawowa zasada, na której opiera siê dzia³anie silników elektrycznych i generatorów pr±du elektrycznego.
 

Ciek³y metal, z którego zbudowana jest zewnêtrzna czê¶æ j±dra Ziemi, przechodzi przez pole magnetyczne, co generuje w nim przep³yw pr±du elektrycznego, który z kolei wytwarza w³asne pole magnetyczne i to silniejsze od tego, jakie je pierwotnie wytworzy³o. Kiedy ciek³y metal przemieszcza siê przez to silniejsze pole, wzbudzany jest jeszcze silniejszy pr±d, który jeszcze bardziej wzmacnia pole magnetyczne. Ta samonapêdzaj±ca siê pêtla znana jest jako geomagnetyczne dynamo. Materia³ zewnêtrznej warstwy j±dra powoli
wnika w wewnêtrzne j±dro, uwalniaj±c w tym procesie ciep³o. Ciep³o to napêdza komórki konwekcji wewn±trz ciek³ego j±dra, które utrzymuj± ruch ciek³ego metalu w polu magnetycznym.
 

Do utrzymania tego dynama w ruchu konieczna jest energia. Ta energia to ciep³o wyzwalane z powierzchni sta³ego wewnêtrznego j±dra. Ruch wirowy naszej planety powoduje spiralny ruch ciek³ego metalu w podobny sposób do tego, w jaki oddzia³uje on na wzorce pogodowe na powierzchni Ziemi. Te spiralne zawirowania umo¿liwiaj± oddzielnym polom magnetycznym wspó³osiowe u³o¿enie siê i po³±czenie si³. Bez efektu wywo³anego wirowaniem Ziemi pola magnetyczne generowane w ciek³ej warstwie j±dra znosi³yby siê nawzajem i nie dawa³yby wyra¼nych biegunów: po³udniowego i pó³nocnego.
 

Odwrócenie pola geomagnetycznego
 

Nowe badania wykazuj±, ¿e gwa³towne zmiany w ruchu zewnêtrznej ciek³ej warstwy j±dra Ziemi os³abiaj± w niektórych rejonach powierzchni planety pole magnetyczne. - Tym, co tak bardzo zaskakuje, to gwa³towna, niemal nag³a zmiana zachodz±ca w ziemskim polu magnetycznym - o¶wiadczy³ wspó³autor badañ Nils Olsen, geofizyk z Duñskiego Pañstwowego Centrum Kosmicznego w Kopenhadze. Wed³ug niego wyniki badañ sugeruj± podobnie nag³e zmiany zachodz±ce jednocze¶nie w ciek³ym metalu 3000 kilometrów pod powierzchni± Ziemi. Naukowcy ustalili, ¿e fluktuacje po³a magnetycznego wyst±pi³y w kilku odleg³ych od siebie regionach Ziemi.
 

Jak utrzymuje wspó³autorka badañ Mioara Mandea z Niemieckiego O¶rodka Badañ Nauk o Ziemi w Poczdamie, te zmiany "mog± sugerowaæ zbli¿anie siê odwrócenia kierunku pola geomagnetycznego", które w przesz³o¶ci zmienia³o kierunek setki razy. Ten proces mo¿e trwaæ tysi±ce lat. Naukowcy twierdz± ponadto, ¿e os³abienie pola magnetycznego otwiera górne warstwy ziemskiej atmosfery na intensywne bombardowanie na³adowanymi cz±stkami.
 
 

Pole magnetyczne S³oñca






S³oñce jest potê¿nym elektromagnetycznym nadawc± zalewaj±cym planety Uk³adu S³onecznego ciep³em, ¶wiat³em, promieniowaniem UV i elektrycznie na³adowanymi cz±stkami. S³oñce posiada pole magnetyczne, które wytwarza przestrzeñ wokó³ Uk³adu S³onecznego zwane heliosfer±. Heliosfera ma kszta³t przypominaj±cy ³zê z d³ugim cienkim koñcem skierowanym w odwrotn± stronê w stosunku do kierunku naszego ruchu. S³oñce znajduje siê w centrum Uk³adu S³onecznego i wszelkie ¿ycie, jakie wystêpuje na Ziemi, zawdziêcza mu swoje istnienie. Gdyby nie by³o S³oñca, nie by³oby nas. To oczywisty naukowy fakt. St±d wszelkie zmiany, jakie zachodz± na S³oñcu, wp³ywaj± na ka¿dy ¿ywy organizm. Aktywno¶æ S³oñca w czasie ostatniego cyklu plam s³onecznych by³a wiêksza ni¿ kiedykolwiek wcze¶niej.


W ramach jednej ze swoich prac dr Mike Lockwood z Rutherford Appleton National Laboratories w Kalifornii bada³ aktywno¶æ S³oñca na przestrzeni ostatnich stu lat. Jak podaje, ogólne pole magnetyczne S³oñca wzros³o od roku 1901 o 230 procent (%). Naukowcy nie rozumiej±, co to dla nas oznacza.


Czê¶æ aktywno¶ci S³oñca w ostatnim cyklu by³a wiêksza ni¿ kiedykolwiek w znanej jego historii. Naukowcy twierdz± jednak, ¿e nie wiedz±, co to oznacza.

- Jest oczywiste, ¿e S³oñce jest krwi± ¿ycia na Ziemi - o¶wiadczy³ Richard Fisher, dyrektor Oddzia³u Heliofizyki NASA.
- W celu z³agodzenia mo¿liwych obaw spo³eczeñstwa nieodzowne jest lepsze zrozumienie ekstremalnych wydarzeñ pogodowych powodowanych przez aktywno¶æ S³oñca.
 

24 Cykl S³oneczny
 

Wed³ug NASA mamy pocz±tek kolejnego 11-letniego cyklu aktywno¶ci S³oñca. S³oñce zamienia miejscami swoje bieguny magnetyczne co 11 ³at. Bior±c pod uwagê to, ¿e mo¿e byæ ono odpowiedzialne za pewne niekorzystne zmiany klimatu na Ziemi, nadchodz±ca dekada nie zapowiada siê najlepiej dla naszej planety. Najbli¿sze lata mog± okazaæ siê
bardzo znacz±ce. Zdaniem Raedera: "Wchodzimy w 24 Cykl S³oneczny. Z przyczyn niezbyt zrozumia³ych CME-y maj± w trakcie parzystych cykli (na przyk³ad w 24) tendencjê do uderzania w Ziemiê czo³em fali namagnetyzowanej biegunem pó³nocnym. Taki CME tworzy wyrwê i ³aduje magnetosferê plazm± tu¿ przed wybuchem burzy. To doskona³e przygotowanie do wielkiego wydarzenia".
 

Co 11 lat liczba plam obserwowanych na najbli¿szej nam gwie¼dzie ro¶nie od zera do ponad 400. Mimo i¿ same plamy nie maj± wp³ywu na Ziemiê, s³oneczne rozb³yski oraz inne zak³ócenia wytwarzane przez S³oñce w okresie wzrostu liczby jego plam powoduj± wzrost emisji cz±stek (elektronów i protonów) oraz szkodliwego promieniowania ¶wietlnego (ultrafioletu i promieni X), zwanych wiatrem s³onecznym. Gdyby nie ochronna tarcza w postaci ziemskiego po³a magnetycznego i atmosfery, to bombardowanie tymi cz±steczkami usma¿y³oby nas na suchy wiór.
 

24 cykl plam s³onecznych osi±gnie maksimum oko³o roku 2012 i mo¿e okazaæ siê najsilniejszym od wielu stuleci.
 

Kurczenie siê ochronnej "bañki" s³onecznej
 

Najnowsze dane dowodz±, ¿e heliosfera, energetyczna tarcza ochronna otaczaj±ca Uk³ad S³oneczny, os³ab³a w ci±gu ostatniej dekady o 25 procent i obecnie jest na najni¿szym poziomie od momentu rozpoczêcia wy¶cigu w kosmos 50 lat temu. Naukowcy nie wiedz±, co powoduje takie kurczenie siê tej bariery, i zamierzaj± wys³aæ sondê, która ma to zbadaæ. Dr Nathan Schwadron, cz³onek zespo³u misji IBEX na Uniwersytecie Bostoñskim, o¶wiadczy³: "Nasza heliosfera odchyla oko³o 90 procent galaktycznego promieniowania kosmicznego i w ten sposób chroni nas przed surowymi warunkami galaktycznego ¶rodowiska".



 




Heliosferê tworzy wiatr s³oneczny, który jest kombinacj± pól magnetycznych i elektrycznie na³adowanych cz±stek wyrzucanych przez S³oñce z prêdko¶ci± ponad miliona mil na godzinê i stykaj±cych siê z miêdzygwiezdnym gazem, który wype³nia przestrzenie miêdzy uk³adami planetarnymi.  Bez heliosfery szkodliwe galaktyczne promieniowanie kosmiczne uniemo¿liwi³oby ¿ycie na Ziemi, niszcz±c DNA i czyni±c klimat nie nadaj±cym siê do ¿ycia.
 

Naukowcy obawiaj± siê, ¿e je¶li heliosfera bêdzie nadal s³ab³a, ilo¶æ promieni kosmicznych docieraj±cych do wnêtrza naszego Uk³adu S³onecznego, a wiêc i do Ziemi, wzro¶nie.
 

Mo¿e to w konsekwencji doprowadziæ do uniemo¿liwienia dzia³ania urz±dzeñ elektrycznych, zniszczenia satelitów, a nawet zagroziæ ¿yciu na Ziemi.
 


 


Promieniowanie rentgenowskie pochodz±ce ze S³oñca dociera do Ziemi w ci±gu oko³o o¶miu minut.


Gdy promienie rentgenowskie wpadaj± do atmosfery ziemskiej s± absorbowane przez jej najbardziej zewnêtrzn± warstwê zwan± jonosfer±. Absorbowana jest oczywi¶cie odpowiednia „porcja” tego promieniowania.


W miejscach rozb³ysków mog± równie¿ powstawaæ koronalne wyrzuty masy, tzw. CME ("Coronal Mass Ejection"), chocia¿ ka¿de z tych zjawisk mo¿e zachodziæ oddzielnie. CME docieraj± do Ziemi wolniej od promieniowania rentgenowskiego, ale ich skutki mog± byæ gro¼niejsze. W przypadku hiperaktywno¶ci S³oñca mo¿liwy jest wyrzut materii s³onecznej z prêdko¶ciami ponad 2000 km/s, co oznacza, ¿e mog± dotrzeæ do nas ze S³oñca w przeci±gu oko³o 21 godzin lub pó¼niej z uwagi na spiralne zakrzywienie trajektorii wyrzutu przez pole magnetyczne S³oñca (materia ma do pokonania odleg³o¶æ wiêksz± ni¿ 1AU minus promieñ S³oñca i Ziemi).

 
Badania prowadzone w Rosji
 

Niektórzy rosyjscy uczeni twierdz±, ¿e w Uk³adzie S³onecznym i na jego planetach zachodz± obecnie dok³adnie takie same zmiany, jak te, które doprowadzi³y do wymarcia dinozaurów, kiedy to dosz³o do katastroficznej zmiany ziemskiego klimatu i wzorców pogodowych, a tak¿e przypuszczalnie zamiany miejscami biegunów. (...) Naukowcy z syberyjskiego oddzia³u Rosyjskiej Akademii Nauk doszli do wniosku, ¿e weszli¶my w inny obszar przestrzeni kosmicznej, który cechuje siê znacznie wy¿szym poziomem energii.

Rosjanie donosz± o zmianach w przestrzeni kosmicznej, których nigdy wcze¶niej nie obserwowano. Obserwuj±c czo³ow± krawêd¼ heliosfery, zauwa¿yli blado ¶wiec±c± energiê plazmy. Rosyjska Akademia Nauk nie podaje ¿adnych ram czasowych i stwierdza, ¿e przej¶cie od stanu, jaki by³ znany i zaakceptowany, do tego, jaki jest obecnie, oznacza 1000-procentow± zmianê.

Rosjanie mówi±, ¿e ta zmiana w zachowaniu S³oñca zmienia sposób funkcjonowania planet i to, jakie rodzaje ¿ycia s± one zdolne podtrzymywaæ. Twierdz± nawet, nie wyja¶niaj±c jednak tego, ¿e zmienia si  sama spirala DNA. Uwa¿aj±, ¿e kontynuacja ekspansji heliosfery wprowadzi nas w koñcu na nowy poziom energetyczny i ¿e przypuszczalnie dojdzie do nag³ej ekspansji podstawowych harmonicznych d³ugo¶ci fal, jakie emituje S³oñce wypromieniowuj±c z siebie energiê, i ¿e ten wzrost emisji energii zmieni podstawow± naturê ca³ej materii Uk³adu S³onecznego.

S³oñce przyczyn± ocieplenia Ziemi i innych planet

Badania dowodz±, ¿e to w³a¶nie S³oñce jest rzeczywistym powodem globalnego ocieplenia, jako ¿e wy¿szy poziom energii Drogi Mlecznej niemal z ca³± pewno¶ci± zmusza je do palenia siê w wy¿szej temperaturze i emitowania wi kszej ilo¶ci energii. Z tego samego powodu ociepleniu ulegaj± tak¿e pozosta³e planety Uk³adu S³onecznego takie jak Mars, Neptun i Pluton. Temperatury podnosz± siê na dos³ownie wszystkich planetach naszego uk³adu i jest to najwyra¼niej nie zwi±zane z jakimikolwiek lokalnymi zjawiskami, takimi jak gazy cieplarniane.

Habibullo Abdussamatow, szef badañ kosmicznych w rosyjskim Obserwatorium Astronomicznym Pu³kowo w St. Petersburgu przypisuje fluktuacjom na S³oñcu zanikanie czap lodowych na Marsie oraz obecny trend globalnego ocieplenia na Ziemi. Jego komentarze opublikowa³ w sieci National Geographic News. Benny Peiser, spo³eczny antropolog z Uniwersytetu Johna Mooresa w Liverpoolu, zajmuj±cy siê monitorowaniem badañ i danych na temat asteroid, globalnego ocieplenia i innych potencjalnie apokaliptycznych zdarzeñ, zacytowa³ ostatnio w swoim codziennym biuletynie elektronicznym wypowied¼ z bloga o nazwie Strata-Sphere: "Globalne ocieplenie na Trytonie, ksiê¿ycu Neptuna, oraz na Jowiszu i Plutonie, a obecnie tak¿e na Marsie
zmusi³o niektórych [naukowców] do podrapania siê w g³owê ze wzglêdu na to, ¿e byæ mo¿e jest jaka¶ wspólna przyczyna ocieplenia tych wszystkich planet. Czy¿by wystêpowa³ jaki¶ wspólny dla wszystkich planet naszego
Uk³adu S³onecznego czynnik, który sprawia, ¿e wszystkie one do¶wiadczaj± jednocze¶nie ocieplenia?" W trakcie 75-letniego okresu, który zacz±³ siê w roku 1645, astronomowie nie wykryli prawie ¿adnej aktywno¶ci
na S³oñcu. Wydarzenie to, zwane "Minimum Maundera", zbieg³o siê z najzimniejsz± czê¶ci±. "ma³ej epoki lodowcowej" - 350-letnim okresem zimna, który spowi³ wiêkszo¶æ Europy i Ameryki Pó³nocnej.

S³oneczne fale d¼wiêkowe i trzêsienia ziemi

Naukowcy z Europejskiej Agencji Kosmicznej pracuj±cy w ramach misji Ulysses udowodnili, ¿e d¼wiêki generowane g³êboko wewn±trz S³oñca wywo³uj± drgania i wibracje Ziemi. Odkryli, ¿e w tym kosmicznym "chórze" uczestniczy tak¿e ziemskie pole magnetyczne, atmosfera oraz ziemskie systemy. Chocia¿ te d¼wiêki przenikaj± nas, nie jeste¶my w stanie ich us³yszeæ, nawet gdyby¶my bardzo siê w nie ws³uchiwali. S± zbyt niskie dla ludzkiego ucha, poniewa¿ ich czêstotliwo¶æ wynosi od 100 do 5000 mikroherców (1 mikroherc to jedno drgnienie na 278 godzin). Naukowcy twierdz±, ¿e uzyskane dane dostarczy³y wa¿nych wskazówek w sprawie tego, w jaki sposób te generowane w g³êbi S³oñca d¼wiêki docieraj± do Ziemi.

Pomiary wykonane przez sondê dalekiego zasiêgu Ulisses, umieszczon± w roku 1990 na orbicie wokó³s³onecznej wykaza³y, ¿e w heliosferze maleje ci¶nienie wytwarzane przez wiatr s³oneczny. Uczeni uwa¿aj±, ¿e kluczowym czynnikiem jest tu magnetyzm. Sugeruj±, ¿e pole magnetyczne na powierzchni S³oñca przejmuje specyficzne tony, okre¶lane jako "wibracje typu g". Czê¶æ tego pola magnetycznego zostaje pó¼niej uniesiona przez wiatr s³oneczny ze S³oñca w przestrzeñ miêdzyplanetarn±. Pole magnetyczne wiatru s³onecznego reaguje nastêpnie z ziemskim polem magnetycznym, które drga harmonicznie, przejmuj±c sygna³y typu g. Ruchy pola geomagnetycznego oddzia³uj± na Ziemiê i powstaj± niewielkie, ale ³atwo wykrywalne reakcje, kiedy Ziemia i jej techniczne systemy poruszaj± siê w rytmie S³oñca.

Zmiany w Uk³adzie S³onecznym

Atmosfery piêciu planet i Ziemi ulegaj± zmianom. Ziemska atmosfera wytwarza w swoich górnych warstwach gaz HO, którego nie by³o wcze¶niej w takich ilo¶ciach jak obecnie. Naukowcy z Rosyjskiej Akademii Nauk twierdz±, ¿e emisja CFC (freonu) nie ma zwi±zku z globalnym ociepleniem. Utrzymuj±, ¿e atmosfery Jowisza, Urana i Neptuna tak¿e siê zmieniaj±. Marsjañska atmosfera systematycznie gêstnieje. Sonda Mars Observer straci³a w roku 1997 jedno ze swoich luster, co spowodowa³o katastrofê. Dosz³o do tego, poniewa¿ atmosfera Marsa okaza³a siê dwa razy gêstsza od wyliczonej przez NASA. Wenus wykazuje znaczny wzrost jasno¶ci.

 


Energetyczny ³adunek Jowisza wzrós³ do tego stopnia, ¿e obecnie widaæ tubê jonizuj±cego promieniowania, jaka wytworzy³a siê pomiêdzy jego powierzchni± i jego ksiê¿ycem Io, któr± mo¿na zobaczyæ na wykonanych ostatnio zdjêciach.

Uran i Neptun równie¿ staj± siê ja¶niejsze.

Zmianie ulegaj± pola magnetyczne Jowisza, Urana i Neptuna.

Pole magnetyczne Jowisza wzros³o ponad dwukrotnie, za¶ pole magnetyczne Neptuna wci±¿ ro¶nie.


Wed³ug Rosjan te trzy planety staj± siê ja¶niejsze i zmieniaj± siê w³a¶ciwo¶ci ich atmosfer, nie wyja¶niaj± jednak,
co oznacza to zjawisko. Rosjanie donosz± równie¿, ¿e przesuniêciom zdaj± siê ulegaæ bieguny Urana i Neptuna. Kiedy sonda kosmiczna Voyager II przelatywa³a w pobli¿u Urana i Neptuna, ich bieguny magnetyczne, po³udniowy i pó³nocny, by³y du¿o bardziej odsuniête od biegunów osi obrotu ustalonych podczas wcze¶niejszych obserwacji.
W pierwszym przypadku odsuniêcie wynosi³o 50, a w drugim 40 stopni.
 
Te nowe informacje o zmianach w naszym Uk³adzie S³onecznym pojawiaj± siê w bardzo istotnym dla naszej planety czasie. Niewykluczone ¿e jakie¶ kosmiczne wydarzenia odgrywaj± od pewnego czasu rolê w kszta³towaniu naszego sposobu ¿ycia na Ziemi i ¿e te zmiany na S³oñcu, w polu magnetycznym Ziemi i w naszym Uk³adzie S³onecznym, których jeste¶my obecnie ¶wiadkami, mog± byæ tym czym¶, co zmienia nasz ¶wiat, jaki znamy, w co¶ zupe³nie innego.

Czas przyniesie odpowiedzi na nurtuj±ce nas pytania i mo¿liwe, ¿e ta przysz³o¶æ ju¿ siê zaczê³a...


o autorze:
Alex Ansary urodzi³ siê w roku 1980 w Portland wstanie Oregon w USA. Jest niezale¿nym dziennikarzem, który od najwcze¶niejszej m³odo¶ci poddaje w w±tpliwo¶æ powszechnie akceptowany obraz rzeczywisto¶ci. Jego codzienny program radiowy zatytu³owany Outside the Box (
www.oraclebroadcasting.com) udziela g³osu tym, którzy s± cenzurowani lub atakowani przez media g³ównego nurtu. Celem jego programu jest ujawnianie tego, co kryje siê za wydarzeniami na ¶wiecie, i dostarczanie nadziei w tych trudnych czasach. Poprzez telewizjê kablow±, radio internetowe i Internet bierze udzia³ w globalnej walce o wolno¶æ. Skontaktowaæ siê z nim mo¿na pisz±c na adres poczty elektronicznej: alex_ansaryhotmail.com oraz poprzez jego stronê internetow± (alexansary.com).

Prze³o¿y³ Jerzy Florczykowski
(materia³ kursyw± wg Nexus, Listopad-Grudzieñ '2009)


Pola magnetyczne planet zewnêtrznego Uk³adu S³onecznego tworzone s± g³ównie w strefach ciek³ego wodoru i helu. Planety te z uwagi na ich gazowe atmosfery mog± siê ³atwo adaptowaæ do zmiany zewnêtrznych warunków.
Z tego powodu oraz z uwagi na wcze¶niejsze zbli¿enia siê tych planet do p³aszczyzny równika galaktycznegoPKL odwrócenia pól magnetycznych odbywaj± siê tam wcze¶niej ni¿ na planetach wewnêtrznych (promieñ orbity Neptuna to 30,386 AU). St±d te¿ obserwowane s± anomalia ich orbit, rotacji i zmiany kierunku pól magnetycznych.

Po drugiej stronie dysku galaktycznego wystêpuje odwrotna polaryzacja magnetyczna.




Cykliczne (co 9.360.000 kinów) Ziemia wraz z ca³ym Uk³adem S³onecznym dwukrotnie przechodzi przez p³aszczyznê dysku galaktycznego.

Skutkuje to zaburzeniami jej obrotu. St±d te¿ czas precesji ziemskiej to czas tego cyklu.

Na Ziemi pojawiaj± siê ju¿ silne anomalia magnetyczne, które spowodowane s± spiralnymi zawirowaniami pojawiaj±cymi siê jednocze¶nie w wielu miejscach w ciek³ym ¿elazie i niklu 3000 kilometrów pod powierzchni± Ziemi.





Trzêsienia ziemi, po¿ary, lawiny b³ota i osuniêcia, tornada i huragany, powodzie i susze przybieraj± na sile:
http://hisz.rsoe.hu/alertmap/index2.php

A S³oñce? S³oñce ju¿ codziennie siê zmienia:
http://umbra.nascom.nasa.gov/images/latest.html

Pawe³ Licznerski

Materia³ nades³any do redakcji portalu :

andrzejstruski.com Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialnosciza tresci nades³anych artyku³ów do portalu

 
jQuery(document).ready(function () { jQuery('#fontSizeSwitch').fontSizeSwitch({ contentJQ: jQuery('.textContent'), sizes: { standard: {buttonJQ: jQuery('#fontSizeSwitch .standard')}, medium: {buttonJQ: jQuery('#fontSizeSwitch .medium')}, big: {buttonJQ: jQuery('#fontSizeSwitch .big')} } }); });

Silny wybuch na S³oñcu. Mo¿liwe zak³ócenia

Ogromna asteroida zagra¿a Ziemi

 
http://newworldorder.com.pl/post,516,17#14821

http://www.teleskopy.net/?idg=news&idd=175


http://thewatchers.adorraeli.com/2011/03/07/scientists-are-sounding-the-alarm-the-mysterious-cracks-appear-across-the-planet/